Decydując się na hodowlę ryb z rodzaju Petrochromis jednym z pierwszych problemów, przed którym staniemy jest odpowiedź na pytanie, czy zbiornik, którym dysponujemy będzie wystarczający, a jeśli nie, jakie akwarium będzie odpowiednie i jaki powinien być jego wystrój.
    Odpowiadając na te pytania musimy pamiętać, że Petrochromis to ryba dorastająca do znacznych rozmiarów, agresywna i terytorialna. Już te cechy wskazują, że zbiornik powinien być duży. Szczególne znaczenie ma powierzchnia dna, ponieważ ryby te, podobnie jak pozostałe Tropheini, wyznaczają swoje rewiry w przydennej części akwarium. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że wysokość akwarium nie ma znaczenia. Petrochromisy to duże i aktywne ryby, dlatego należy im zapewnić dużo przestrzeni do pływania. Oznacza to konieczność przeznaczenia dla nich zbiornika o wysokości przynajmniej 50 cm (dla najmniejszych spośród nich), a jeszcze lepiej, gdy będzie on wyższy.
    Wśród hodowców przeważa opinia, że Petrochromis jest rybą stadną, choć pojęcie to może być nieco mylące. W naturze spotyka się duże grupy Petrochromisów wspólnie żerujące na stosunkowo niewielkiej przestrzeni, co wynika zapewne z obfitości pokarmu w danym miejscu. Z drugiej strony są to ryby terytorialne i agresywne, co sprawia, że zwłaszcza największe z nich wyznaczają swoje rewiry w znacznych odległościach od konkurentów.
    Zwykle przyjmuje się, że Petrochromisy powinny być trzymane w grupach złożonych z kilku, kilkunastu osobników danego gatunku. Oczywiście możliwe jest umieszczenie pojedynczego osobnika w akwarium, które wówczas nie będzie musiało być szczególnie duże. Jednak takie rozwiązanie, w którym nie będziemy mogli obserwować ciekawych zachowań tych ryb, związanych z ustalaniem hierarchii, walką o rewiry, przygotowaniem i przebiegiem tarła, czy opieką na narybkiem, nie może usatysfakcjonować żadnego akwarysty. Dotychczas nie spotkałem się z pozytywną opinią na temat możliwości utrzymania przez dłuższy czas pary Petrochromisów w jednym akwarium. Moje doświadczenia także przeczą skuteczności takiego rozwiązania. Agresja tych ryb ukierunkowana jest przede wszystkim na innych przedstawicieli własnego gatunku, toteż, w celu jej rozproszenia, wskazane jest umieszczenie w zbiorniku większej grupy. Odpowiedź na pytanie, jak duże powinno być stado jest trudna, ponieważ zachowania tych ryb są w znacznej mierze nieprzewidywalne, a jeden wyjątkowo agresywny osobnik może doprowadzić do śmierci nawet całej grupy liczącej kilkanaście osobników. Zagrożenie oczywiście jest tym większe, im mniejsze jest stado. Moje stada liczą ok. 10-15 osobników każdego gatunku i taka ich liczebność, wydaje się optymalna. Niezależnie od wielkości obsady i uzyskania względnej równowagi sił wśród ryb, hodując Petrochromisy i chcąc je utrzymać przy życiu jesteśmy „skazani” na ciągłe monitorowanie sytuacji w akwarium.
    Wielkość zbiornika uzależniona jest od planowanej ilości ryb i gatunku (gatunków) Petrochromisów, które zamierzamy hodować. Innego akwarium będziemy potrzebować dla złożonego z kilkunastu sztuk stadka najmniejszych i uchodzących za najłagodniejsze P. sp. Gold (zwanych także P. sp. Mtoto Yellow), P. Famula, czy P. Trewavasae, a innego dla kilku grup największych i najbardziej agresywnych Petrochromisów (jak. P. sp. Texas, czy P. sp. Moshi Yellow), nie mówiąc już o dorastających do 40 cm „gigantach”, które w warunkach domowych raczej nie mają szans na przeżycie (P. sp. Giant). Sądzę, że w pierwszym przypadku akwarium powinno mieć około 500 litrów (np. 180/50/50 lub 160/60/50). Im więcej planujemy ryb i im większe ich rozmiary, minimalna wielkość akwarium będzie oczywiście ulegać zmianie. Należy przy tym pamiętać, że przestrzeń życiowa ryb zostanie zmniejszona po umieszczeniu dekoracji, w tym strukturalnego tła wewnętrznego, a także sprzętu akwarystycznego, jak np. niezbędnych w zbiorniku z Petrochromisami głowic z dużymi gąbkami.
    Planując zbiornik dla Petrochromisów powinniśmy dokładnie rozważyć jego wystrój, w tym rozmieszczenie poszczególnych elementów dekoracyjnych, a także wyposażenia w postaci filtrów, czy grzałek. Estetyka akwarium jest istotna, bowiem stanowi źródło satysfakcji właściciela. Jednak specyfika zachowań Petrochromisów wymaga, abyśmy urządzając ich „dom” zapewnili w nim takie warunki, w których będą miały szanse na w miarę bezpieczne życie. Przede wszystkim należy pamiętać, że ryby te są duże, silne i bardzo dynamiczne. Oznacza to, że przeznaczone dla nich akwarium musi być wolne od wszelkich niestabilnych konstrukcji, które mogą zostać zniszczone. Kamienie i konstrukcje skalne muszą być solidne i ustawione w taki sposób, aby nie mogły się przewrócić. Trzeba bowiem pamiętać, że Petrochromisy potrafią i lubią przenosić ogromne ilości piasku, czy żwiru, co może destabilizować stojące w akwarium konstrukcje. Chociaż ryby te nie należą do szczególnie płochliwych może się zdarzyć, że włączenie oświetlenia, czy cień przechodzącego człowieka mogą wywołać panikę w akwarium. O ile więc umieścimy w zbiorniku skałki o bardzo ostrych krawędziach możemy być pewni, że ryby zostaną okaleczone, a każda rana, czy nawet niewielkie otarcie, to potencjalne źródło infekcji, która niezauważona może doprowadzić nawet do śmierci ryby. Podobne skutki mogą stanowić efekt agresji, która jest typową cechą Petrochromisów i która objawia się ciągłym przeganianiem innych ryb. Takie gonitwy również wiążą się z ryzykiem uderzenia uciekającego osobnika w dekoracje.
  Akwarium dla Petrochromisów może być urządzone w różny sposób.
      Dość często stosuje się wariant „pustego” akwarium, w którym na dnie znajduje się warstwa piasku lub żwirku, a na niej znajdują się pojedyncze, niewielkie kamienie. Takie rozwiązanie ma niewątpliwie kilka zalet. Przede wszystkim zapewnia rybom więcej przestrzeni.  Ułatwia utrzymanie zbiornika w czystości, co przy mocno brudzących Petrochromisach jest niezwykle ważne. Szczególnie ważną cechą takiego akwarium jest możliwość umieszczenia w nim większej liczby osobników, a w konsekwencji doprowadzenie do znacznego przerybienia. Więcej ryb w zbiorniku i brak elementów, wokół których Petrochromisy w naturalny sposób wyznaczałyby swoje rewiry, sprzyja ograniczeniu agresji. Jest to więc dość skuteczna metoda zapobiegania śmiertelnym potyczkom pomiędzy rybami. Prezentowane rozwiązanie ma jednak dwie zasadnicze wady. Pierwsza z nich dotyczy pozbawienia ryb możliwości żerowania w sposób zbliżony do naturalnego. W Jeziorze Tanganika Petrochromisy większość czasu poświęcają na skubanie glonów bujnie porastających skały. Oczywiście w akwarium nigdy nie będziemy w stanie zapewnić im tego pokarmu w wystarczających dla nich ilościach, jednak przy odpowiednim oświetleniu dekoracje umieszczone wewnątrz akwarium porastają glonami. Umożliwia to Petrochromisom prezentowanie choć namiastki tych interesujących zachowań, których żerowanie na szybach akwarium, czy gąbce filtra, nie może zastąpić. Ponadto, akwarium pozbawione naturalnych kryjówek niezwykle utrudnia samicy donoszenie młodych, gdyż jest nieustannie niepokojona przez współtowarzyszy, a zwłaszcza dominujące samce.
    Drugie rozwiązanie to akwarium pełne skał, często zajmujących niemal całe dno, w którym ryby mają więcej kryjówek, kosztem wolnej przestrzeni. Urządzenie akwarium w taki sposób zwiększa szansę spokojnej inkubacji przez samicę, zapewnia bezpieczeństwo narybku i pozwala na obserwację opisanych wyżej zachowań związanych z poszukiwaniem pokarmu. Także i ten wariant ma swoje słabsze strony. Z pewnością należy do nich trudność w utrzymaniu czystości w zbiorniku, co może rodzić poważne konsekwencje. Mniej miejsca do pływania oznacza konieczność redukcji obsady do kilku lub kilkunastu ryb (w zależności od wielkości zbiornika). To zaś, w połączeniu z większą możliwością obierania rewirów, stanowi zapowiedź potencjalnych kłopotów związanych z agresją wewnątrz i międzygatunkową. Sądzę, że takie rozwiązanie może się sprawdzić przy bardzo dużym zbiorniku i jednym stadzie Petrochromisów. Mogłoby ono dobrze funkcjonować np. przy grupie 10 osobników P. sp. Moshi Yellow, czy P. sp. Texas albo 15-20 ryb z gatunku P. Trewavasae, czy P. Famula w akwarium o pojemności 1.500 i więcej litrów (np. 300/70/70). Takie akwarium w typowym budynku mieszkalnym mogłoby jednak stanowić pewien problem z punktu widzenia dopuszczalnego obciążenia stropu.
    Zapewne większość spośród akwarystów poszukuje, z lepszym lub gorszym skutkiem, rozwiązania pośredniego, a więc takiego, w którym akwarium, którego wielkość umożliwia umieszczenie w mieszkaniu (500-1000 litrów), będzie urządzone w sposób choć w nieznacznym stopniu imitujący warunki naturalne, a jego mieszkańcy będą mieli możliwość w miarę bezpiecznej egzystencji. Taki wariant przyjąłem w swoim zbiorniku, który jak dotąd w minimalnym stopniu spełnia te warunki. Rozmieszczając dekoracje w akwarium przeznaczonym dla Petrochromisów, należy pamiętać, że poza funkcją ozdobną powinny być także „praktyczne”. A więc, budujemy stabilne konstrukcje, wolne od ostrych zakończeń. Ze względu na wysoki poziom agresji Petrochromisów powinniśmy starać się, aby poszczególne rewiry oddzielone zostały w sposób ograniczający kontakt wzrokowy. Dobrze jest, jeśli przegrody skalne są wysokie, a jednocześnie nie zajmują zbyt niepotrzebnie dużo dna. Duże powierzchnie kamieni będą wykorzystywane jako miejsca żerowania. Planując wielkość poszczególnych rewirów, a zwłaszcza miejsca potencjalnego tarła należy wziąć pod uwagę rozmiary ryb. O ile bowiem para P. Trewavasae zadowoli się powierzchnią 15/15 cm, o tyle duże Petrochromisy do odbycia tarła będą potrzebowały większej przestrzeni wyznaczonej przez otaczające ją kamienie.
    W akwarium z większymi Petrochromisami nie ma sensu umieszczać roślin, gdyż nawet te o najtwardszych liściach zostaną zniszczone. Hodując mniejsze ryby można spróbować posadzić  rośliny, choć i w takim przypadku należy liczyć się z tym, że nie będą się one prezentowały szczególnie atrakcyjnie.
    Planując oświetlenie zbiornika warto przygotować się na konieczność ograniczenia jego intensywności. Jaskrawe światło często stanowi czynnik potęgujący agresję Petrochromisów, dlatego w razie wystąpienia takiego zjawiska, trzeba będzie zaciemnić zbiornik, bądź rezygnując w ogóle z oświetlenia, bądź zmniejszając liczbę wykorzystywanych świetlówek. W swoim akwarium stosuję rozwiązanie, w którym przez pierwszą część dnia akwarium oświetlane jest jedną świetlówką 25 W, następnie włączane są dwie kolejne (poranna gaśnie), a wieczorem ponownie wykorzystywana jest jedna tylko świetlówka. Zmienność ta, polegająca na stopniowaniu intensywności oświetlenia, nie tylko stymuluje aktywność ryb, ale także zmniejsza ich płochliwość. 
    Akwarium przeznaczone dla Petrochromisów powinno być zaopatrzone w solidny system filtracyjny. Intensywne karmienie połączone zwykle ze znacznym przerybieniem oznacza dużą ilość produktów przemiany materii, a w konsekwencji ryzyko „psucia” wody. Aby tego uniknąć należy dobrze przemyśleć filtrację w zbiorniku, tak aby z jednej strony zapewnić filtrację biologiczną, a z drugiej wydajną filtrację mechaniczną, której potrzeba widoczna jest po każdym karmieniu. W moim akwarium działają cztery filtry – dwa zewnętrzne kubełkowe o łącznej wydajności ok. 1000 l/h i dwie głowice wewnętrzne z dużymi gąbkami o łącznej wydajności ok. 2500 l/h. Taka filtracja w zbiorniku o pojemności 700 litrów, zamieszkałego przez ok. 35 Petrochromisów (wielkości 12-25 cm) jest wystarczająca dla zachowania odpowiedniej czystości i przejrzystości wody. Niezależnie od tego, przynajmniej raz w tygodniu podmieniam około 20 % wody.
    Ostatnią rzeczą, którą należy uwzględnić planując akwarium dla Petrochromisów jest jego przykrycie. Ze względu na dużą dynamikę tych ryb, zarówno a trakcie karmienia, jak i w następstwie agresywnych zachowań bezwzględnie konieczne jest szczelne zakrycie akwarium. Nie polecam przykrywania akwarium jedynie szybą, która może zostać rozbita przez dużego Petrochromisa, chyba że znajduje się w sporej odległości od tafli wody. Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie specjalnej pokrywy, która przykrywa całą powierzchnię zbiornika i uniemożliwia wyskoczenie ryby z akwarium. Walki, do których dochodzi pomiędzy rybami, w połączeniu z ich znacznymi rozmiarami, powodują, że woda jest rozpryskiwana. Chcąc uniknąć zalania szyb, a zwłaszcza dostania się wilgoci pomiędzy tylną szybę a przyklejone do niej tło, warto jest zastosować jakieś uszczelnienie pomiędzy górnymi krawędziami akwarium a pokrywą.
    Mam nadzieję, że powyższe uwagi będą przydatne w trakcie planowania i urządzania akwarium dla Petrochromisów i choć w minimalnym stopniu przyczynią się do przeżycia fantastycznej przygody, jaką niewątpliwie jest możliwość obserwacji tych ryb w domowym akwarium.

Komentowanie wyłączone.

error: kopiowanie zabronione